MANUELA KLARA OLSZEWSKA - czasem porywcza jak wiosenna burza ze wszystkimi jej atrybutami: zalewa potokiem słów, grzmi, gdy podane informacje nie docierają do świadomości rozmówcy, przewiewa na wskroś - przewietrza umysł.
Czasem, łagodna jak Pani Jesień, koi, mówi o konieczności odpoczynku, o czasie niezbędnym do zebrania sił. Bywa, że mrozi spojrzeniem, gdy słyszy nieprzemyślane teksty. Jednak najczęściej przypomina lato, jego energię, słońce, aktywna aż do bólu w walce o wyprostowanie ludzkich ścieżek. Przecież nosi imię Manuela ( po hebrajsku: Immanuel - Bóg z nami), nadawane najchętniej na południu Europy czyli w krajach, w których rządzi Słońce. Spełnia więc swoją misję z wielkim oddaniem na różnych płaszczyznach.
Jako artysta plastyk "popełniła" między innymi:
- "Święto trąbek", wg. Gierymskiego - w gobelinie dla Fundacji Nissembauma
- "Jerozolima przed zburzeniem" - w gobelinie dla Fundacji Nissembauma
- "Portret rodziny Nissembaumów" - w gobelinie dla Fundacji Nissembauma
- „Kobieta z krukiem” (wg Picassa), „Klucz żurawi”, „Słoneczniki”, „Portret Przywódcy” gobeliny ( wysłane do Stambułu)
- „Samotna sosna”, „Maki”, „Monte Casino”, „Droga brzozowa”, „Tulipany”, „Macierzyństwo”, „Motyl”, „Róże”, „Zabawy wiewiórek”, „Liski w jamie”, „Sowa w zimie”, „Portret wilka”, „Gęsi” I WIELE, WIELE INNYCH – gobeliny wełna (zbiory prywatne)
- Kilka talii kart Tarota
- Karty Cygańskie
- Karty runiczne (wkrótce wydanie)
Potrafi perfekcyjnie wykorzystać różne materiały ( np. włóczkę), zaprojektować bardzo atrakcyjną kreację itp.






